" ...If flying were the language of man, soaring would be its poetry..." czyli jak to powiedział pewien anonimowy dziś już autor: szybownictwo jest poezją latania. Mnie ta poezja wciągnęła kilka lat temu i już teraz niebo nie jest takie jak kiedyś.
Jestem czynnym i mocno aktywnym członkiem Aeroklubu Łódzkiego, gdzie oprócz "czynności lotniczych" zasiadam też w Zarządzie oraz administruję stroną klubu www.aeroklub-lodz.pl
Z racji pochodzenia mam ogromny sentyment do szybowiska w Bezmiechowej - Świętej Góry Szybowcowej, dziś nieco zapomnianej ale z roku na rok znów coraz bardziej popularnej.
Polecam też wszystkim Aeroklub Bieszczadzki, kiedyś stacjonujący właśnie w Bezmiechowej a dziś w Weremieniu koło Leska - świetna atmosfera i ciekawe lotnisko położone na stoku wspólnym z wyciągiem narciarskim.
Oprócz latania na szybowcach klubowych jestem właścicielem Foki 5 SP-2622, która obecnie czeka na powrót w przestworza i jest zdemontowana

Z braku zdjęcia zmontowanej Foki załączam jej starszą o "numerek" siostrę (zdjęcie z serwisu airliners.net)

Od trzech sezonów jestem też współwłaścicielem innego legendarnego "drewniaka" tj. Pirata SP-2595 (zdjęcie wykonane przez Marcina Bryję i zamiesczone na serwisie Airfoto.pl)

A tu w pierwszej kabinie mój przyjaciel i wspólnik od Pirata - Boguś (jak widać w duszeniu i dość nisko)

Przygotowania do sezonu ...
w ramach przygotowań do sezonu postanowiłem odświeżyć tablice przyrządów w moich "patykach"
PIRAT PRZEZ

PIRAT PO

FOKA PRZED

FOKA PO

|